Szkła progresywne - problemy z widzeniem

Dla tych, którzy chcą lub muszą nosić okulary

Moderator: mfra

Re: Szkła progresywne - problemy z widzeniem

Postprzez abc » Wto Lut 07, 2012 9:25

rozstaw jest 65, a stare miały 68

Pytanie, który prawidłowy. Dopuszczalna odchylka centrowania to +,- 1,0 mm na każde oko. Nie wiadomo też jak pozostałe, nie mniej ważne, parametry montażu. Trzeba poczekać co zrobią. Miejmy nadzieję, że będzie dobrze
abc
Stały bywalec
 
Posty: 344
Rejestracja: Wto Maj 27, 2008 18:03

Re: Szkła progresywne - problemy z widzeniem

Postprzez Łukasz30 » Wto Lut 07, 2012 23:56

Witam...także proszę o pomoc. Mianowicie to nie całe półtora roku temu zacząłem nosić pierwsze okulary...
Ale, że zostałem namówiony do byle pierwszych oprawek z półki to nie za bardzo miałem zgodę aby je nosić na co dzień.
Więc nie dawno, czyli w styczniu bieżącego roku postanowiłem pójść do innego salonu optycznego z chęcią wyrobienia sobie nowych, takich, w których czuł bym się o wiele lepiej w codziennym użytkowaniu. Po zbadaniu wzroku w nowym salonie okazało się, że mam także wadę do czytania...
Stąd mój wybór padł na okulary ze szkłami progresywnymi. Niestety wbrew wielu pozytywnym opiniom jestem wręcz rozczarowany tymi okularami
ponieważ największy problem mam z widzeniem dali, po prostu obraz wszystkiego w dali jest rozmazany, a przy "DELIKATNYM" ruchu w boki obraz jak by się rozciągał, ponadto mam uczucie w lewym oku jak by mi coś spychało oku w kierunku nosa co jest bardzo uciążliwe i przy dłuższym noszeniu oczy mnie po prostu bolą... Po zaniesieniu okularów po tygodniu do optyka dostałem informację, żeby ponosić je jeszcze trochę w celu adaptacji ale nic to niestety nie dało i wszystko było dalej tak samo. Po ponownym zaniesieniu optyk po przeglądnięciu tych okularów stwierdził że nic nie widzi, żeby było z nimi coś nie tak ale wziął je jednak w celu odesłania szkieł do analizy do producenta... Teraz minął znowu ponad tydzień i będąc akurat z żoną w tym salonie nie uzyskałem żadnej odpowiedzi co dalej. Jedynie pani która tam pracuje powiedziała, że po rozmowie z okulistką, która mnie tam badała (która jest także właścicielem owego salonu), doszły do wniosku że może przerobią mi te okulary na to aby były tylko do czytania i komputera bo być może mam taką budowę oczu, że nie chcą przystosować się do szkieł progresywnych. Na co nie za bardzo mam zgodę bo specjalnie wyrabiałem te okulary (z nowymi oprawkami), żeby mieć szczególnie na dwór do noszenia. Oraz cena prawie tysiąca złotych jaką zapłaciłem to jest dla mnie lekką przesadą na to żeby na co dzień nosić stare okulary, a nowe tylko do czytania i kompa...

W linku zamieszczam skany recept i pudełek szkieł jakie są użyte w oby parach okularów. Chciałem dodać że w starych okularach widzę super na dworze oraz w domu, niestety rażą mnie oprawki dlatego nie chcę ich nosić. Plus to, że na receptach obu optyków widzę parę różnic np. w odległościach źrenic, albo na opakowaniach od nowych szkieł różnice liczb pod literami "A". Czy to ma jakieś znaczenie?

Więc był bym bardzo wdzięczny jeśli się ktoś może cokolwiek wypowiedzieć co powinienem zrobić dalej z taką sytuacją,
czy za cenę tych jednych zażądać dwóch par, może spróbować z jakimiś lepszymi szkłami progresywnymi? Czy po prostu zwrot pieniędzy (o ile jest taka możliwość w ogóle)?? Jeszcze raz proszę o pomoc i radę. Pozdrawiam Łukasz

http://imageshack.us/f/838/71609719.jpg/
http://imageshack.us/f/13/75251197.jpg/
Łukasz30
Nowicjusz
 
Posty: 1
Rejestracja: Wto Lut 07, 2012 22:19

Re: Szkła progresywne - problemy z widzeniem

Postprzez balat » Śro Lut 08, 2012 7:17

abc napisał(a):
rozstaw jest 65, a stare miały 68

Pytanie, który prawidłowy. Dopuszczalna odchylka centrowania to +,- 1,0 mm na każde oko. Nie wiadomo też jak pozostałe, nie mniej ważne, parametry montażu. Trzeba poczekać co zrobią. Miejmy nadzieję, że będzie dobrze

Teraz w zakładzie mierzyli ponownie ( inna osoba wykonywała pomiar), i potwierdzili, że rozstaw wynosi 65, twierdzą, że taki jest prawidłowy. mówili, że może okoczy "przyzwyczaiły się" do złego rozstawu, gdy przez kilka lat nosiłam okulary o rozstawie 68.
Choć przy starych okularach też kilka razy mierzyli mi rozstaw (na początku troche trwało przyzwyczajanie sie ,więc tez sprawdzali poprawność m.in. rozstawu i potwierdzali tamto 68).
Fakt, że teraz cięzko mi skoordynowac oboje oczu chyba przemawia za "starym" rozstawem.
Dodam, że czasami "ucieka" mi jedno oko, ale jest to "zaleczony" za młodu niewielki zez, i nie odczuwałam dyskomfortu wczesniej.
balat
 

Re: Szkła progresywne - problemy z widzeniem

Postprzez mfra » Pon Lut 13, 2012 15:46

W linku zamieszczam skany recept i pudełek szkieł jakie są użyte w oby parach okularów. Chciałem dodać że w starych okularach widzę super na dworze oraz w domu, niestety rażą mnie oprawki dlatego nie chcę ich nosić. Plus to, że na receptach obu optyków widzę parę różnic np. w odległościach źrenic, albo na opakowaniach od nowych szkieł różnice liczb pod literami "A". Czy to ma jakieś znaczenie?


Ogólnie z receptami i torebkami po soczewkach wszystko jest ok. Drobna różnica tylko w rozstawie źrenic - ale nie na tyle, aby powodować takie dolegliwości.
Pytanie, czy nowe i stare okulary zostały wykonane na rozstaw źrenic podany na receptach, czy tutaj nie ma jakiegoś błędu, odchyłki.. możliwe, też że soczewki zostały zamontowane za wysoko, stąd mogą wynikać wymienione przez Pana problemy.
Rozumiem, że nie ma Pan problemów z widzeniem bliży, czy odległości pośredniej.
Niestety nie da się problemu rozstrzygnąć przez internet - nie wiemy jak leżą okulary na twarzy, jakie są pewne indywidualne parametry, itp)
Uważam, że najlepszym rozwiązaniem będzie konsultacja w Zakładzie Optycznym połączona np. z wizytą przedstawiciela JZO - może to pozwoli na zdiagnozowanie problemu.
*************************************************
Michał Frączek
Sales Solutions Manager
*************************************************
Awatar użytkownika
mfra
Stały bywalec
 
Posty: 881
Rejestracja: Czw Cze 09, 2005 12:08

Re: Szkła progresywne - problemy z widzeniem

Postprzez balat » Wto Lut 14, 2012 7:14

Jestem po wizycie u okulisty i optyka, stwierdzili, że z ich strony jest wszystko OK.
Wysyłaja okulary do producenta szkieł ( Szajna). Obawiam sie ,że nic tam odkrywczego nie stwierdzą.
Fakt jest jednak taki , że z bliska i odległości pośrednich widzę źle, to znaczy czytany tekst wykrzywia sie jakby w podkówkę , kartki wyglądaja "trapezowato", i mocno trzeba pilnować właściwego punktu ustawienia oczu, a w odległościach pośrednich tekst jest zamazany, wzrok szybko sie męczy, a założenie starych okularów przynosi wyraźną ulgę....
balat
 

Re: Szkła progresywne - problemy z widzeniem

Postprzez wiann » Śro Lut 22, 2012 12:18

Witam,

mam nowe okulary progresywne od 5 października 2011r. Szkła progresywne noszę piąty rok. Te nowe są moimi drugimi. Przez pierwszy miesiąc ich używania nic nie widziałam, wszystko było zamazane i nieostre i bardzo bolały mnie oczy. Optyk twierdził, że muszę się do nich przyzwyczaić. Po około 2 miesiącach rzeczywiście pewne niedogodności w widzeniu unormowały się, ale pozostałe zmuszają mnie teraz, by napisać do Państwa prosząc o radę.
Mam problem z widzeniem w dal, widzę nieostro, obraz jest zamazany, nieczysty, tak jakby szkła były brudne (są czyste). To "nieczyste" widzenie rozciąga się również na pozostałe odległości widzenia. Kiedy jestem na ulicy i ludzie są w ruchu, widzę ich w ciągłym zamazaniu, podobnie w markecie, kiedy idę wzdłuż półek z towarem widzę tylko ich zarysy, a "nastawienie" ostrości trochę trwa lub trwa tak długo, że rezygnuję i idę dalej.
Podobny problem, ale w mniejszym stopniu mam z odległością pośrednią czyli z komputerem, jednak zmniejszywszy odległość oczu od komputera daję sobie z tym radę. Jeśli idzie o czytanie np. książki, to jest idealne, tu nie mam żadnych zastrzeżeń.
Moje poprzednie "progresy" nie miały żadnych z wyżej opisanych wad. Nawet teraz założone na nos, chociaż są słabsze, są dobre - nie muszę nastawiać ostrości i świat widzę czysto i bez zamazań. Byłam u drugiego okulisty w grudniu, sprawdziła mi obecne okulary i oczy i jedynym wnioskiem, jaki się jej nasunął byłoby to, że muszę cierpliwie czekać, aż się oczy przyzwyczają. Ale czekam już 5 miesięcy i ciągle źle widzę.
Moje nowe szkła to są Evolis Mini 1,60 AR-10. Mam też pytanie - dlaczego one tak łatwo i szybko się brudzą?
I teraz, czy mam źle dobrane szkła czy to "złe widzenie" jest spowodowane tym, że w porównaniu z poprzednimi szkłami obecne mają "dołożone" cylindry w prawym oku, ale druga okulistka sprawdziła obecne okulary i stwierdziła, że dobrze przez nie widzę.
Z góry dziękuję za podpowiedź. Pozdrawiam
wiann
Nowicjusz
 
Posty: 10
Rejestracja: Pią Wrz 16, 2011 10:21

Re: Szkła progresywne - problemy z widzeniem

Postprzez abc » Śro Lut 22, 2012 16:43

Pisze pani, że:
mam nowe okulary progresywne od 5 października 2011r.

Pośpiechu nie ma, ale jeżeli zgłosi pan reklamację na piśmie z tytułu niezgodności towaru z umową (miała pani widzieć, a nie widzi pani) do 4 kwietnia (do 6 miesięcy od zakupu), to zgodnie z ustawą konsumencką, uważa się , że wada była w momencie zakupu. Może pani wówczas domagać się nowych okularów lub nawet zwrotu kasy. Najważniejsze jednak, aby pani dobrze widziała. I tak niepotrzebnie męczyła się pani tyle czasu.
Jeśli idzie o czytanie np. książki, to jest idealne, tu nie mam żadnych zastrzeżeń
.
A więc moc do bliży jest dobra. Przyczyną problemów może być kilka, m.in.
1. moc do dali jest za duża, a za mały jest dodatek do bliży. Wówczas do dali i w odległościach pośrednich moc jest za duża, a do bliży, akurat wszystko się zgadza. Jeżeli nie ma problemów z szerokością pola ostrego widzenia do bliży, to możnaby przypuszczać, że centrowanie jest prawidłowe. A więc zła moc soczewek
2. Moc soczewek jest prawidłowa, ale są zbyt wysoko centrowane. Wówczas do dali oko patrzy przez obszar do odległości pośrednich, a więc moc do dali jest za duża i dodatkowo zawężone jest (do szerokości tzw. kanału progresji) pole ostrego widzenia do dali. Do odległości pośrednich jest wówczas również za duża moc, bo odpowiadająca dolnym obszarom kanału progresji, a więc odległościom bliskim odległości do czytania.
3. Trzecia możliwość to pierwsza i druga razem, tzn. zła moc soczewek i źle centrowane
4. Soczewki Evolis Mini, to kiepska konstrukcja. Jest to mało prawdopodobne, a przedstawiciel JZO na pewno zaraz gorąco temu zaprzeczy.

Coś więcej możnaby powiedzieć gdyby podała pani moce i nazwę starych soczewek oraz moc obecnych soczewek.
Na temat brudzenia się soczewek mam własne zdanie, ale przedstawiciel producenta z pewnością chętnie pani wyjaśni co i jak.
abc
Stały bywalec
 
Posty: 344
Rejestracja: Wto Maj 27, 2008 18:03

Re: Szkła progresywne - problemy z widzeniem

Postprzez wiann » Śro Lut 22, 2012 18:38

Bardzo dziękuję za odpowiedź. Oczywiście, że zgłoszę reklamację. Proszę mi podpowiedzieć, czy mam w niej wspomnieć o centrowaniu czy tylko zgłosić fakt, że źle widzę?

Stare soczewki to Varilux firmy Essilor o mocach:
do dali P + 4.5 L + 2.5 cylinder + 0.5 oś 80'
do bliży P + 6.75 L + 4.75 cylinder + 0.5 oś 80'

obecne soczewki:
do dali P + 5.0 cylinder + 0.5 oś 85' L + 3.0 cylinder + 1.0 oś 80'
do bliży P + 7.5 cylinder + 0.5 oś 85' L + 5.5 cylinder + 1.0 oś 80'

Pozdrawiam
wiann
Nowicjusz
 
Posty: 10
Rejestracja: Pią Wrz 16, 2011 10:21

Re: Szkła progresywne - problemy z widzeniem

Postprzez abc » Śro Lut 22, 2012 23:11

W pani przypadku zmiana dodatku do bliży jest tylko 0,25 dptr. w okresie 5 lat. To oczywiście możliwe, ale na ogół zmiana mocy dodatku to ok. 0,5 dptr co 2-3 lata. W progresach czasem jest to bardziej co 4 lata. Jest możliwe, że przed 5-ciu laty zapisano pani zbyt słabe soczewki do dali i w związku z tym, zbyt duży dodatek do bliży, ale wówczas mogłyby być problemy w obszarze odległości pośrednich, chyba, że w miarę sprawna jeszcze wówczas akomodacja pozwalała przebrnąć przez nie bez dyskomfortu. Obecne soczewki są o około 0,75 dptr. mocniejsze do dali. To dużo. Jeżeli do tego dołożyło się jeszcze zbyt wysokie (nawet niewiele) centrowanie soczewek to jest, jak jest. Bardziej spodziewałbym się, że moc do dali wzrosła o około 0,25 dptr, a tym samym moc dodatku powinna wzrosnąć o 0,5 dptr., czyli do wartości +2,75 dptr.
W sprawach medycznych zawsze można powiedzieć, że coś jest prawdą lub nie, tylko w większości przypadków. Zawsze może się zdarzyć taki, inny przypadek. Być może tak właśnie jest teraz, ale osobiście skłaniałbym się jednak do sprawdzenia mocy soczewek i centrowania. W reklamacji oczywiście może pani zasugerować potrzebę sprawdzenia wysokości centrowania. Może to pani też sprawdzić w innym zakładzie, a nawet sama, tylko będą pani potrzebne drugie okulary do czytania lub osoba, która dobrze widzi do bliży, w okularach lub bez.
Jeżeli popatrzy pani na swoje soczewki pod światło, na granicy światła i cienia patrząc np. na lampę, to zobaczy pani dwa małe kółeczka- jedno od strony skroni, a drugie od strony nosa. Pod kółkiem od strony skroni zobaczy pani cyferki 25 (w starych okularach 22), oznaczające dodatek do bliży 2,50 dptr. Jeżeli narysuje sobie pani mazakiem linię prostą łączącą środki tych kółeczek, to:
1. linia powinna być pozioma i na tej samej wysokości (najczęściej, bo różnica wysokości występuje bardzo rzadko) w obu soczewkach
2. po włożeniu okularów, środki źrenic pani oczu powinny być na wysokości 4 mm ponad narysowane linie podczas patrzenia w dal. Może to zobaczyć druga osoba, ale wówczas pani musi patrzeć w dal. Jeżeli będzie pani patrzyła w lustro prosto na swoje oczy, to być może też zobaczy pani jak są położone pani źrenice w stosunku do narysowanych linii. Najlepiej byłoby narysować sobie drugą linię o 4 mm wyżej od tej łączącej kółka, bo ona powinna wówczas przechodzić przez środek źrenic.
abc
Stały bywalec
 
Posty: 344
Rejestracja: Wto Maj 27, 2008 18:03

Re: Szkła progresywne - problemy z widzeniem

Postprzez wiann » Czw Lut 23, 2012 13:10

Dziękuję za odpowiedź.
I przepraszam, ale chyba Pan źle obliczył zmianę dodatku do bliży, bo wynosi ona 0,75 dptr. A do dali 0,5 dptr.

Od pierwszych chwil, kiedy założyłam nowe okulary wydawało mi się, że źle są w nich obliczone (wymierzone) odległości. Dlatego, że np. schodząc ze schodów i patrząc pod nogi nie miałam żadnego problemu z płynnością ani widocznością, problem zaczynał się, kiedy patrzyłam przed siebie.

Zrobiłam, tak jak Pan napisał, udało mi się dojrzeć dwa kółeczka, pociągnęłam pomiędzy nimi linię, potem narysowałam drugą 4 mm powyżej i spojrzałam w lustro i jeśli zrobiłam wszystko dobrze, to jest tak, że przez środek źrenic przechodzi linia łącząca kółeczka, a nie ta powyżej 4 mm.

I to by się mniej więcej zgadzało, ponieważ w pierwszym miesiącu noszenia nowych soczewek, tak jak już pisałam, nie widziałam prawie nic, dodatkowo okazało się, że nanośniki ranią mi nos i prosiłam optyka, żeby mi je wymienił na miększe. Zrobił to, ale przy okazji poluzował też zauszniki (czyli boki, na których trzymają się okulary na uszach, nie wiem, czy nazwa zauszniki jest prawidłowa) i wtedy okazało się, że kiedy okulary zjechały mi na nosie kilka mm niżej, widzę w miarę wyraźnie na wprost, czego dotąd nie było. Czy może to świadczyć o złym centrowaniu soczewek?
wiann
Nowicjusz
 
Posty: 10
Rejestracja: Pią Wrz 16, 2011 10:21

PoprzedniaNastępna

Wróć do Okularnicy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] oraz 4 gości