Addycja a kanał progresji

Dla tych, którzy chcą lub muszą nosić okulary

Moderator: mfra

Re: Addycja a kanał progresji

Postprzez kostek » Pią Lut 17, 2017 16:05

Gdy rozważałem sens przejścia na okulary z soczewkami progresywnymi, nurtujące mnie wątpliwości starałem się wyjaśnić przeszukując internet. Niewiele znalazłem istotnie przydatnych wiadomości. Zresztą mnie to nie dziwi, bo każdy przypadek jest inny. Dlatego po pomyślnym zakończeniu sprawy, zdecydowałem się zapisać tutaj swoje spostrzeżenia. Może ktoś z nich skorzysta...

Moja sytuacja opisana już została w tym wątku. Streszczając: poważna wada wzroku, astygmatyzm, duża asymetria, wiek matuzalemowy (dotąd progresów nie nosiłem). Zdecydowałem się na soczewki JZO z najwyższej półki (Intuitive Plus 1,50). Po odbiorze okularów byłem bardzo mile zaskoczony. Wszystkie obawy prysły. Żadna adaptacja nie była potrzebna. Od pierwszego dnia dobrze się czuję na spacerze, w pracy (pracuję przy komputerze: dwa duże monitory plus laptop, żadnego dyskomfortu nie odczuwam), z książką. Przez kilka dni musiałem jedynie walczyć z odruchem sięgania po drugą parę okularów, gdy brałem do ręki książkę lub wstawałem od komputera - żadna zmiana szkieł nie była potrzebna. Zakładam okulary rano po przebudzeniu, zdejmuję przed snem. To działa nadspodziewanie dobrze.

Nie wszystko jednak wyglądało tak różowo. Zamawiając okulary skorzystałem z oferty JZO na drugą parę szkieł (prawie) gratis. Te drugie wstawiane były do innej oprawki, nieco cieńszej choć o geometrii bardzo zbliżonej do oprawki pierwszej. Tutaj zdecydowałem się na szkła o wyższym indeksie (1,60). No i okazało się, że te drugie okulary nie zapewniają już takiego komfortu, jak pierwsze. Odnosiłem wrażenie, że muszę nienaturalnie pochylać głowę, by uzyskać ostre widzenie. Również nocą światła uliczne potrafiły być rozmyte. Po zgłoszeniu zastrzeżeń przedstawiciel producenta zdecydował (wywiad, pomiary), by zamontować soczewki nieco niżej. Zaproponował również, by zmienić indeks na 1,50. Drugie podejście z tą oprawką nie dało zauważalnej poprawy. Wtedy zaproponowano mi wybór innej oprawki. Uznałem to za rozsądną drogę. Jednak by dalej nie brnąć w meandry związane z geometrią, nie tracić własnego czasu i nie nadużywać dobrej woli JZO zdecydowałem się na dokładnie taką samą oprawkę, jak w przypadku pierwszych okularów, oraz identyczne szkła. Efekt jest taki, jakiego oczekiwaliśmy. Mam dwie pary okularów, w których czuję się równie komfortowo. Trochę to trwało, ale dzięki bardzo przychylnemu traktowaniu klienta przez przedstawiciela JZO oraz wzorowej współpracy zakładu optycznego z tymże przedstawicielem, czuję się całkowicie usatysfakcjonowany.

Rzecz wydarzyła się w Gdańsku, zakładem optycznym była Galeria Wzroku przy ulicy Mickiewicza.
kostek
Nowicjusz
 
Posty: 5
Rejestracja: Wto Sie 23, 2016 16:03

Poprzednia

Wróć do Okularnicy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości