Zle wykonane okulary czy co...?

Dla optyków okularowych

Moderator: mfra

Zle wykonane okulary czy co...?

Postprzez Zrozpaczona » Pon Maj 20, 2013 19:51

Witam!
Zastanawiam się co dalej i sama nie wiem czy już odpuścić czy reklamować dalej.
Wykonałam u pewnego optyka okulary na zamówienie: na żyłce, soczewki plastikowe, antyrekleksyjne, IZOPLAST 150 -0,00/+0,75 i -1,5/+2,5
Po tygodniu były już przy skroniach lekko odpryśnięte
Pojechałam do optyka , a on stwierdził że szkła widocznie są za słabe dla dziecka, powinny być z pogrubionym brzegiem. Zaproponował ze mi wymieni ale za dopłatą różnicy szkieł : 100 zł. Ręce mi opadły, bo wydałam na okulary już ok. 500 zł, wiec odmówiłam kategorycznie.
Po 4 m-cach boki byłu tak odbłupane ze jedna soczewka wypadła. Pan Optyk nadal twierdził ze za dopłata 100 zł mi wykona, nie mając tych pieniędzy nie zgodziłam się.
Oczywiście zareklamowałam okulary, reklamacja została przyjeta - przesłana do producenta szkieł, który stwierdził, że szkła zostały wykonane w porządku ; uszkodzone zostały natomiast na skutek "niewłaściwiego, nieostrożnego obchodzenia się Klienta". Więc może chodzi o wykonanie? Może źle zostały założone te soczewki, może za mocno i przez to oba boki się poobdłupywały??? W końcu to plastki więc skad takie naprezenie po bokach???
A mnie osobiście ręce opadają - bo nie daj Boże optyk jest niewinny i te oprawki na żyłce + soczewki są aż tak po prostu mowiac kolokwialnie delikatne to dlaczego są sprzedawane w modelach dla kilkulatków?
Czy może soczewki były źle założone na te żyłki?
Niech mi ktos pomoże odpowiedzieć na to pytanie bo nie stać mnie na kolejne wydatki a tym bardziej na wynajmowanie bez celu biegłego...
I dodam ze Optyk już nie chce mi wymieć szkieł za dopłata tylko za pełną opłata 300 zł :-(
PS Op
Zrozpaczona
 

Re: Zle wykonane okulary czy co...?

Postprzez abc » Śro Maj 22, 2013 23:26

Trudna sprawa. To jest strona producenta tych soczewek. Jeżeli już raz wypowiadał się w tej sprawie, to raczej nie liczyłbym na nic więcej, bo nie będzie się narażał na konflikt z optykiem, który od niego kupuje.
Pierwsza sprawa to wybór oprawy.
są aż tak po prostu mówiąc kolokwialnie delikatne to dlaczego są sprzedawane w modelach dla kilkulatków?

Nie wiem jak ”żywe” jest dziecko i czy ma już jakieś doświadczenia z okularami, czy chętnie nosi, czy nie ściąga ich co chwilę itp. Na ogół dla małych dzieci nie poleca się okularów „na żyłkę” czy z wierconymi soczewkami tzw, patentami, szczególnie z soczewkami cylindrycznymi, dla których stabilność położenia soczewek przed oczami jest bardzo ważna, ze względu na konieczność utrzymania stałego położenia kątowego osi cylindrów. Takie oprawy są rzeczywiście delikatne i tylko optyk dobierający oprawę, widząc dziecko, jego zachowanie + rozmowa z rodzicem może ocenić, czy można je zaproponować. Czy trafnie oceni? Zależy to od jego profesjonalizmu. Rodzice, co zrozumiałe, chcą aby okulary dla tak małego dziecka były najlżejsze, ale najczęściej wybór takich opraw dla małych dzieci jest niestety błędem.
stwierdził że szkła widocznie są za słabe dla dziecka, powinny być z pogrubionym brzegiem

To sugeruje, że okulary wykonano z tzw. soczewek magazynowych. Nie wiem jakie są położenia osi cylindrów, ale jeżeli pionowe np. w granicach 70 – 110 stopni, to najmniejsze grubości soczewek będą w poziomie, a przy centrowaniu ze względu na, prawdopodobny, mały rozstaw źrenic u dziecka, od strony skroni grubości mogą być bardzo małe, ponieważ producent dążąc do minimalnej grubości środkowej (i tym samym wagi soczewek) wykonuje je z możliwie najmniejszą grubością krawędzi. Po wyfrezowaniu rowka na żyłkę, krawędzie mają wówczas bardzo małe grubości (mówimy czasem – „na żyletkę”) i przy ciasnym montażu wyszczerbienia są wówczas prawie pewne, nawet u osób dorosłych. Trochę myląca jest jednak cena soczewek. Nie wiem jaka jest powłoka antyrefleksyjna, ale w soczewkach magazynowych z podstawowym antyrefleksem spodziewałbym się ceny ok. 100 – 150 zl za parę soczewek..
nie chce mi wymieć szkieł za dopłata tylko za pełną opłata 300 zł

Tymczasem pani płaciła 300 zl za soczewki, co mogłoby wskazywać na soczewki tzw. recepturowe, ale w takich soczewkach od razu można było zoptymalizować grubość soczewek (zwiększyć grubość krawędzi „pod żyłkę”) i to bez dodatkowych opłat. Chyba że wybrała pani soczewki z powłokami z „najwyższej półki”. Wówczas ceny wyglądają nieco inaczej.
Podsumowując, można mieć, jak pani widzi, sporo wątpliwości, ale nie przekłada się to na prostą radę jak rozwiązać problem. Producent zaleca minimalną grubość krawędzi 1,5 mm dla takich soczewek mocowanych na żyłkę. Czy tyle mają? Nie wiem. Jeżeli tak, formalnie optyk jest bez winy, chociaż moim zdaniem ta grubość, szczególnie dla dziecka, powinna być większa,. Czy proponując, doradzając, godząc się na wybór takiej oprawy optyk popełnił błąd? Moim zdaniem tak, ale to moje zdanie, a wielu optyków, w tym tzw, biegłych, z pewnością będzie miało inne.
Niestety, obawiam się, że nie ma pani zbyt dużych szans wygrania ewentualnego sporu np. przed sądem. Chyba, że grubość krawędzi jest mniejsza niż zalecana przez producenta.
abc
Stały bywalec
 
Posty: 344
Rejestracja: Wto Maj 27, 2008 18:03

Re: Zle wykonane okulary czy co...?

Postprzez MrHilary_pl » Czw Lip 04, 2013 18:32

Dokładnie jak powyżej,ale pchanie się w proces sądowy nie ma tutaj większego sensu, pamiętajmy że wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i nawet optyk może czasem popełnić błąd. Może warto jeszcze reklamować,zwrócić je do salonu,powinno się udać.
MrHilary_pl
Nowicjusz
 
Posty: 18
Rejestracja: Pią Maj 24, 2013 22:23

Re: Zle wykonane okulary czy co...?

Postprzez Lindoo » Pią Lip 05, 2013 9:10

MrHilary_pl napisał(a):Dokładnie jak powyżej,ale pchanie się w proces sądowy nie ma tutaj większego sensu, pamiętajmy że wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i nawet optyk może czasem popełnić błąd. Może warto jeszcze reklamować,zwrócić je do salonu,powinno się udać.



proces sądowy to dobre rozwiązanie, ja w procesie uzyskałem honorarium na 10000 zł
Lindoo
Nowicjusz
 
Posty: 4
Rejestracja: Pią Lip 05, 2013 9:08

Re: Zle wykonane okulary czy co...?

Postprzez MrHilary_pl » Sob Lip 06, 2013 16:20

Tylko Lindoo na początku też musiałeś wyłożyć pieniądze na adwokata i trzeba czekaćspory okres czasu na wyjaśnienie sie sprawy.
MrHilary_pl
Nowicjusz
 
Posty: 18
Rejestracja: Pią Maj 24, 2013 22:23

Re: Zle wykonane okulary czy co...?

Postprzez abc » Sob Lip 06, 2013 23:54

Panowie! Dajcie sobie na luz z tym sądem. Jak by powiedział klasyk: że też mnie podkusiło napisać jego ten sęk.
abc
Stały bywalec
 
Posty: 344
Rejestracja: Wto Maj 27, 2008 18:03

Re: Zle wykonane okulary czy co...?

Postprzez Robertoo » Śro Lip 10, 2013 16:26

Może uda się dogadać bez włóczenia się po sądach. Sąd to niepotrzebne koszty, czas i nerwy. Warto spróbować się dogadać bez sądu :) no chyba, że się nie da...
Co lepiej wybrać:[url=http://www.lima-mlawa.pl/meble-drewniane.html]meble drewniane [/url] czy może metalowe?
Robertoo
Nowicjusz
 
Posty: 4
Rejestracja: Wto Lip 02, 2013 15:02

Re: Zle wykonane okulary czy co...?

Postprzez Adekboss1 » Śro Lip 10, 2013 22:09

Jesli soczewki mialy odpowiednia grubosc brzegowa to nic Pani nie wygra. No chyba, ze udowodni Pani, ze bylo inaczej. Nie ma zadnych przepisow, ktore nakazuja wykonywanie dla dzieci soczewek grubszych, bardziej odpornych na pekniecia lub tylko i wylacznie do opraw pelnych. Duzo zalezy od dziecka. Jesli wie Pani, ze dziecko jest "zywe" to najlepiej odpusic sobie na przyszlosc zylki. Co do grubosci brzegowej soczewek: cz jest Pani wstanie ja zmierzyc? np. suwmiarka
Adek
Awatar użytkownika
Adekboss1
Stały bywalec
 
Posty: 147
Rejestracja: Pią Sty 20, 2012 15:35
Miejscowość: Poznań

Re: Zle wykonane okulary czy co...?

Postprzez MrHilary_pl » Śro Wrz 11, 2013 16:02

Ciekawe jak ostatecznie zakończyła się ta sprawa i czy autor faktycznie coś ugrał czy też odpuścił,jeśli temat jest aktualny,to warto byłoby dać znać na forum- tak nawet z czystej ciekawości.
MrHilary_pl
Nowicjusz
 
Posty: 18
Rejestracja: Pią Maj 24, 2013 22:23


Wróć do Optycy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron